Polska dyplomacja może być sparaliżowana do końca kadencji Lecha Kaczyńskiego. Dlaczego? Bo rząd Donalda Tuska nie zrobił Anny Fotygi ambasadorem przy ONZ. W odwecie prezydent może przez najbliższe półtora roku nie podpisać nominacji żadnemu ambasadorowi. Szef jego kancelarii nie zaprzecza.